Mongolskie siodło to pozycja seksualna, w której osoba przyjmująca siedzi okrakiem na twarzy leżącego partnera, opierając kolana po obu stronach jego głowy. Stosuje się ją do seksu oralnego, a nazwa pochodzi od skojarzenia z siedzeniem w siodle — osoba na górze dosłownie dosiada partnera.
W piśmiennictwie anglojęzycznym ta sama pozycja występuje pod nazwą face-sitting albo queening. Zalicza się ją do pozycji oralnych z osobą przyjmującą na górze, w odróżnieniu od ustawień, w których to partner wykonujący pochyla się nad leżącym.
Jak wygląda mongolskie siodło
Jedna osoba leży na plecach, najlepiej z głową na płaskiej powierzchni albo na niskiej poduszce. Druga klęka nad nią okrakiem, twarzą w stronę stóp albo w stronę głowy leżącego, i opuszcza miednicę na wysokość jego ust. Kolana spoczywają po obu stronach głowy, a ciężar ciała utrzymywany jest na nogach — nie na twarzy partnera.
To ostatnie jest kluczowe dla bezpieczeństwa. Osoba na górze powinna kontrolować, ile ciężaru przenosi w dół, a w razie potrzeby móc się natychmiast unieść. W praktyce oznacza to, że pozycja wymaga siły mięśni ud i jest raczej klęczeniem nad partnerem niż siedzeniem na nim.
Warianty
- Twarzą do stóp — wariant podstawowy, w którym osoba na górze patrzy w stronę nóg leżącego. Daje mu swobodę ruchu głową.
- Twarzą do głowy — odwrotne ustawienie, zmieniające kąt kontaktu. Pozwala osobie na górze opierać dłonie o zagłówek i stabilizować pozycję.
- Z podparciem o ścianę — osoba na górze opiera dłonie albo przedramiona o ścianę nad głową partnera. Najbezpieczniejszy wariant, bo ciężar przenosi się na ręce.
- Wariant obustronny — przejście do pozycji 69, w której obie osoby stymulują się jednocześnie.
Bezpieczeństwo
Pozycja wymaga ustalenia sposobu sygnalizowania, bo osoba leżąca ma ograniczoną możliwość mówienia. Standardowym rozwiązaniem jest umówiony gest: dwukrotne klepnięcie w udo lub biodro oznacza natychmiastowe uniesienie się. To ta sama zasada, którą w praktykach BDSM realizuje się przez sygnał niewerbalny zastępujący słowo bezpieczeństwa wtedy, gdy mówienie jest utrudnione.
Drugą kwestią jest swobodne oddychanie. Utrzymywanie ciężaru na nogach, a nie na twarzy partnera, nie jest wskazówką estetyczną, tylko warunkiem bezpieczeństwa. Pozycji nie powinny stosować osoby, które mają trudność z utrzymaniem równowagi w klęku, ani pary, w których leżący partner ma problemy z drożnością nosa.
Higiena
Jak przy każdym kontakcie oralnym, obowiązują zasady opisane w haśle higiena intymna. Warto pamiętać, że kontakt oralno-genitalny przenosi część zakażeń — m.in. opryszczkę, rzeżączkę i HPV. Barierą stosowaną przy seksie oralnym jest chusteczka lateksowa (dental dam) albo przecięta prezerwatywa.
Najczęściej zadawane pytania
Jedna osoba leży na plecach, druga klęka nad nią okrakiem, opierając kolana po obu stronach jej głowy, i opuszcza miednicę na wysokość ust. Pozycja służy do seksu oralnego, a ciężar ciała utrzymywany jest na nogach, nie na twarzy partnera.
Od skojarzenia z dosiadaniem konia: osoba na górze siedzi okrakiem tak, jak jeździec w siodle. W źródłach anglojęzycznych ta sama pozycja nazywana jest face-sitting lub queening.
Jest, pod dwoma warunkami: ciężar ciała spoczywa na nogach osoby na górze, a nie na twarzy leżącego, oraz para ma ustalony sygnał niewerbalny — na przykład dwukrotne klepnięcie w udo — który oznacza natychmiastowe uniesienie się.
Kontakt oralno-genitalny przenosi część zakażeń, w tym opryszczkę, rzeżączkę i HPV. Barierą stosowaną w seksie oralnym jest chusteczka lateksowa (dental dam) albo rozcięta prezerwatywa.